Powiat Przemyski - strona główna

Powiat Przemyski Plac Dominikański 3, 37-700 Przemyśl /16/ 678 50 54 starostwo@powiat.przemysl.pl
Przejdź do języka migowego

Single

Kamień z dziurą

Oprac.: M. Niedźwiecki



Opowieść z Rybotycz

Jesień 1783 roku była dziwnie cicha. Mgły snuły się po dolinie Wiaru niczym blade duchy, a wilgoć wsiąkała w kości jak strach w serce. W Rybotyczach nikt nie śmiał wychodzić po zmroku. Nawet psy milkły, a dzwony cerkiewne rdzewiały w milczeniu.
Wszystko zaczęło się od śmierci Iwana Kruka.
Mieszkał sam, na skraju wsi, w chacie zarosłej dzikim chmielem i pokrzywą. Nikt go nie lubił. Mówił rzadko, patrzył zawsze jakby spod wody – ciężko, niewyraźnie, a jego oczy lśniły w ciemności niczym oczy kota. Mówiono, że zna się na ziołach, leczył krowy, ale i rzucał uroki. Gdy dzieci chorowały, matki szeptały: „to Kruk patrzył”.
Zmarł nagle. Znaleziono go w kuchni – zgarbionego, z otwartymi oczami, z uśmiechem. Bez modlitwy, bez spowiedzi. Ksiądz nie chciał go grzebać, ale ludzie nalegali. Pogrzeb odbył się w deszczu, szybki, bez pieśni. Zasypano go na skraju cmentarza, tuż pod lipą, gdzie ziemia zawsze była miękka i mokra.

Tydzień później zaczęło się zło.
Najpierw padły dwie krowy u gospodarza Dorosza. Potem zachorował jego syn, ledwie dziesięcioletni – dusił się nocą, krzyczał we śnie, że „dziad na nim siedzi”. Po nim zachorowała córka sąsiadki. Ludzie mówili: „coś się w wiosce poruszyło”. Młynarz przysiągł, że widział Kruka – „stał nad rzeką i patrzył w wodę, jakby chciał wejść…”.

Wiejska starszyzna zebrała się przy świetle łuczywa w chacie sołtysa. Stary Mychajło, który pamiętał głód po siedmiu suchych latach, powiedział tylko:
– To wampir Wraca. Nie daliśmy mu spokoju.
Padła decyzja: rozkopać grób.

O północy, trzech mężczyzn – Dorosz, Mychajło i młody Pawło – przekroczyli furtę cmentarza. Księżyc był zakryty, ale ich prowadziła latarnia i stary pies, który skomlał, ale nie uciekł. Rozgrzebali ziemię łopatami, aż drewno trumny ukazało się w błocie.
Rozbili wieko. I wtedy serce Pawła zamarło.
Ciało Iwana leżało spokojnie, ale twarz… była różowa, usta czerwone. Paznokcie wydłużone. W kącie ust – strużka świeżej krwi.
Dorosz splunął. – Już dość. Przebij.
Osikowy kołek wszedł z oporem, jak w żywe ciało. Kruk wydał syk – jakby wciągał powietrze. Ale nie oddychał.

Rytuał był stary jak ziemia. Kołek w serce. Czosnek w usta. A serce – trzeba wyjąć i spalić.
Nad ranem, na rozstajach dróg, palono ogień. Wrzucili serce Kruka – parsknęło czarnym dymem, który zawirował w powietrzu jak wrona.
Grób przykryto kamieniem z wyrytym krzyżem i dziurą. Powiedziano, że to dla duszy – by miała którędy uciec.

Nigdy więcej nie widziano Iwana Kruka. Dzieci wyzdrowiały. Mgła się podniosła. Psy znów szczekały.
Ale stary Mychajło mówił, że czasem w święto zmarłych, jeśli dobrze się wsłuchać, można usłyszeć cichy śmiech spod lipy.

Partnerzy

dps-huwniki
lo_dubiecko
odswiezamy_nasze_miasta
osrodek
pckin_zamek
pcpr_banner
poki_banner
poradnia
zielona_linia
zs_nienadowa
banner_psnz
logo_llp
Mapa powiatu

Kontakt

Kontakt

Adres: Plac Dominikański 3, Przemyśl
Telefon: 166 785 054
E-mail: starostwo@powiat.przemysl.pl
Adresy skrytki ePUAP:
ovn0u41j5j/skrytka
ovn0u41j5j/SkrytkaESP
e-Doręczenia
AE:PL-11914-84696-UVTCJ-22

Godziny pracy

Poniedziałek 7.30 - 15.30
Wtorek 7.30 - 15.30
Środa 7.30 - 15.30
Czwartek 7.30 - 15.30
Piątek 7.30 - 15.30